One Happy Island. Rajska Aruba – Karaiby w holenderskim wydaniu

30 lipca 2019 | Biuletyn Techniki Jachtowej nr 2, Podróże

Gdy myślimy o Wyspach Karaibskich, w głowach pojawia nam się obraz Kuby czy Jamajki. Mało kto natomiast umie swobodnie zlokalizować Arubę. Jest ona oddalona o zaledwie 27 kilometrów na północ od Wenezueli i wchodzi w skład archipelagu Małych Antyli.

Chcąc odwiedzić ten tropikalny raj nie będziemy potrzebować nawet wizy, ponieważ jest to terytorium zależne Królestwa Niderlandów. Mimo możliwości swobodnej komunikacji po angielsku, językiem urzędowym jest tu kreolski papiamento, mający u podstaw portugalski i hiszpański.

Karmazynowe flamingi i bajkowe plaże

Pojawia się pomysł, zaczynamy więc szukać i rozbudzać wyobraźnię. W pierwszych internetowych wynikach zobaczymy typowe dla Aruby obrazy – plaże z lazurową wodą i flamingi żywcem wyjęte z instagramowych kont podróżniczych. Wystarczy kilka spojrzeń… i już układamy podróż na wyspy ABC, czyli Arubę, Bonaire i Curaçao. Zaczynamy od tej pierwszej.

Fot. Adobe Stock / Natalia Barsukova

Białe plaże okalają całą wyspę, natomiast flamingi możemy spotkać niedaleko jej stolicy, Oranjestad. Kolonialna zabudowa największego miasta Aruby, mimo holenderskich wzorców, zachowała wiele lokalnych cech. Barwne fasady budynków, a także Fortu Zoutman przyciągają wzrok i stanowią unikatową mieszankę architektoniczną. Różnorodna przyroda, architektura i krajobrazy są tylko zapowiedzią tego, co zobaczymy i przeżyjemy na wodzie i pod jej powierzchnią!

Stałe wiatry i majestatyczne wraki

Żeglować na Wyspach Zawietrznych można, w odróżnieniu od Europy, przez cały rok, choć ze względu na huragany sezon trwa głównie od listopada do sierpnia. Temperatura dzienna utrzymuje się na stałym poziomie 27 stopni. Znakomite warunki do żeglarstwa zapewniają wiatry wiejące z kierunków wschodnich od NE do SE z siłą 3-6 B. Duża liczba kotwicowisk pozwala swobodnie zaplanować karaibski rejs.

Fot. Adobe Stock / mandritoiu

Miłośnicy nurkowania znajdą tu bogatą kolekcję wraków, na czele z Antillą. Ten statek transportowy III Rzeszy o napędzie spalinowo-elektrycznym został w 1940 roku zatopiony przez własną załogę, odmawiającą wydania jednostki Holendrom.

Fot. Adobe Stock / romeopenacino

Warto wiedzieć, że największe, ponad 60-metrowe wraki znajdują się już na głębokości 12 metrów, dzięki czemu nawet początkujący nurkowie będą mogli podziwiać podwodną flotyllę sztucznych raf Aruby.

Mnogość podwodnej fauny i flory zachwyci najbardziej wymagających amatorów nurkowania i snorkelingu. Któż bowiem nie marzył o pływaniu z żółwiami, delfinami czy zobaczeniu konika morskiego?

Fot. Adobe Stock / damedias