Od korsarzy po raj podatkowy. Archipelag Wspólnoty Bahamów

20 października 2019 | Biuletyn Techniki Jachtowej nr 3, Podróże

Szukając danych o Bahamach, bardzo szybko natkniemy się na informację, że Bahamy nie są dla każdego. Bo drogo, bo niedostępne, bo huragany… Jednak czy na pewno? Już pierwsza myśl powinna kierować nas na rejs po tym rajskim archipelagu. W końcu jak lepiej poznać pirackie królestwo, jeśli nie pod pełnymi żaglami, przemierzając lazurowe wody opływające malownicze wyspy?

W świadomości Europejczyków Bahamy zostały odkryte przez Krzysztofa Kolumba podczas wyprawy w 1492 roku. W okresie kolonialnym, z racji konieczności transportu towarów na wyspy, rozpoczęła się walka o dominację w regionie przez europejskie mocarstwa. Wyspa New Providence, ze stolicą w Charles Town (obecnie Nassau) przypadła Brytyjczykom. Walka o wpływy polegała głównie na osłabieniu rywali. Główną „bronią” mocarstw stali się korsarze. Opłacani przez głowy państw piraci łupili i niszczyli wrogie okręty. Mimo iż na początku wspierani korsarze szerzyli wpływy swoich mocodawców, to z czasem pirackie majątki przerosły środki ich sponsorów i przestało być dla nich istotne, kogo napadają. Pirackie rządy w ich nieformalnej stolicy Nassau trwały do 1718 roku, kiedy to brytyjski kapitan Woodes Rogers położył kres korsarskiemu panowaniu na Bahamach.

Fot. Adobe Stock / dell

Z wyspy na wyspę

Bahamy, które znamy, to archipelag ponad 700 wysp, obejmujących 13 880 kilometrów kwadratowych. Tylko niewielka część wysp jest zamieszkanych, a New Providence ma 200 tysięcy mieszkańców i jest to najludniejsza z wysp Bahamów. Położone są one pomiędzy Florydą a Kubą, przez co wybierane są często jako wakacyjna destynacja Amerykanów. Aktualnie wyspy te są częścią Brytyjskiej Wspólnoty Narodów. Powoduje to, że bez większych problemów będziemy mogli porozumieć się tu w języku angielskim, który jest językiem urzędowym.

Z Polski na Bahamy można dolecieć najczęściej z jedną lub dwiema przesiadkami. Trzeba przygotować się na wydatek przekraczający 2000-3000 zł. Często loty łączone mają międzylądowania w Kanadzie i w USA. Niestety, z racji upadku biura Thomas Cook nie ma już tak dogodnych połączeń czarterowych. Popularne są także połączenia liniami Bahamian Air np. z Miami. Cena biletu do Nassau może wydawać się bardzo atrakcyjna i opiewać nawet na poniżej 100 USD, musimy jednak pamiętać, że przy wlocie wymagany jest bilet powrotny, a ten może być nawet kilkukrotnie droższy. Od obywateli polskich nie jest wymagana wiza wjazdowa, konieczny jest tylko paszport ważny minimum 6 miesięcy od daty przekroczenia granicy. Przed zakupem biletów warto zapoznać się z informacjami publikowanymi na stronie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Fot. Adobe Stock / Ramunas

Baja mar czyli płytkie morze

Rajskie plaże, turkusowe morze, rafy koralowe pełne wielobarwnych ryb zachwycą każdego. Ciężko nie zakochać się w tym egzotycznym kraju. Fani błogiego lenistwa znajdą tu niezliczone białe plaże i miejsca relaksu. Pirackie legendy, liczne zatoki, a także tropikalny las na Andros będą przypominały o romantycznych przygodach korsarzy, zakopanych skarbach i bitwach morskich z wielokrotnie oglądanych przez nas filmów przygodowych. Ten tropikalny raj jest też idealnym miejscem dla nurków. Stosunkowo łatwo spotkać tu żółwie morskie, jednak podwodne Bahamy to przede wszystkim rekiny! Adrenaliny przysporzą nam spotkania z rekinami młotami, rekinami karaibskimi czy rekinami tygrysimi. Nurkowanie, zwłaszcza z tymi pierwszymi, będzie niezwykłą gratką. Dorastające nawet do długości 6 metrów rekiny młoty są stosunkowo rzadko spotykane, a ich nietypowa budowa ciała może przyprawić o przyspieszone bicie serca.

Fot. Adobe Stock / frantisek hojdysz

Gdy nasycimy się podwodną fauną i florą, będą na nas czekać wraki hiszpańskich galeonów w wodach Bimini, a także podmorskie studnie, m.in. Blue Hole o głębokości 202 metrów.

Jo ho i butelka rumu

Nie może dziwić, że Bahamy stały się idealnym miejscem dla rozwoju piractwa. Setki wysp, niezliczone zatoki czy wszechobecne płycizny stanowią o wyjątkowym charakterze tego miejsca. Na archipelagu wyróżniamy dwa obszary: północny – Great Abaco oraz południowy – Nassau. Jako że tylko ok. 30 wysp jest zamieszkałych, łatwo możemy uciec od masowej turystyki i dopłynąć do dziewiczych miejsc, w których piraccy kapitanowie Henry Morgan czy Edward Teach mogli ukryć swoje łupy. Planując trasę rejsu, musimy pamiętać, że możemy mieć pod kilem ledwie metr czy dwa głębokości, a także że skok pływu to około 1 metr. Najczęściej spotkamy wiatry wschodnie, w okresie polskiej jesieni zmieniające kierunek na bardziej północny, a w czasie naszego lata odkręcające na południe.

Decydując się na czarter, warto sprawdzić takie miejsca jak stołeczne Nassau, wspomniany już archipelag wysp Abaco obfitujący w rafy koralowe, Andros z tropikalnym lasem i plantacjami ananasów, archipelag Exuma, gdzie corocznie odbywają się regaty lokalnych jachtów, a także Bimini, które było domem Ernesta Hemingwaya. Najliczniejsze bazy czarterowe znajdziemy na Great Abaco i Exumas. Zawijając na nocny postój, możemy skorzystać z jednej z marin, w których za cumowanie zapłacimy ok. 3-4 USD za stopę długości jachtu. Dodatkowo płatne są również przyłącza do prądu i pobór wody.

Fot. Adobe Stock / eyetronic

Prawdziwych Bahamów doświadczymy jednak, cumując na bojach i stojąc na kotwicowiskach w osłoniętych zatokach, przy bezludnych plażach. Postój na boi będzie jednak płatny ok. 35 USD za noc. Skipperzy, pamiętajcie, że na Karaibach obowiązuje system oznakowania IALA B, odwrotny do obowiązującego w Polsce systemu oznaczonego jako A. Przed wypłynięciem zaopatrzcie się również w locję „The Cruising Guide to Abaco, Bahamas”.

Własna koja – czyli ile to nas może kosztować

Niezależnie od planów, należy pamiętać, że ceny noclegów, transportu czy w restauracjach będą wysokie. Bahamy są jednym z najbogatszych krajów Ameryki Północnej. Jest to region wyspiarski, gdzie sporą część towarów trzeba importować. Przykładowo cena dojazdu taksówką z lotniska do centrum stolicy to ok. 30 USD, nocleg w Hotelu Atlantis kosztuje powyżej 500 USD za noc. Niektóre koszta podróży możemy obniżyć, zwiedzając archipelag na wyczarterowanym jachcie. W zależności od typu jednostki powinniśmy się przygotować na wydatek 3000-4000 euro za tydzień czarteru dla ok. 10 osób. Dobra logistyka i własna koja pozwolą zaoszczędzić pieniądze i wzbogacić się o rajskie widoki i niepowtarzalne wspomnienia.

Fot. Adobe Stock / pics721

Walutą obowiązująca jest dolar bahamski, natomiast szeroko akceptowane są również dolary amerykańskie. Jako że przez wielu Bahamy są traktowane jako raj podatkowy, usługi finansowe są również dobrze rozwinięte. Z wyjątkiem mocno oddalonych od stolicy wysp, karty kredytowe są akceptowane, a bankomaty są dostępne.

Przez żołądek… do raju

Mówi się, że kulturę poznaje się poprzez kuchnię! Jak przystało na wyspiarski kraj, mnogość owoców morza może przysporzyć o zawrót głowy nawet największych smakoszy. Różnorakie gatunki ryb, homary, kraby oraz inne skorupiaki są podstawą kuchni na Bahamach. Koniecznie należy spróbować lokalnego przysmaku „Conch”. Jest to duży tropikalny ślimak, uważany za afrodyzjak! Podawany jest na wiele różnych sposobów – gotowany, smażony, a także serwowany na surowo z limonką. Bardzo ciekawym daniem na wyspach jest tzw. Johny cake. Jest to słodkie, tłuste ciasto, podawane zazwyczaj z jajecznicą lub w formie kanapki z pastą z tuńczyka lub szynką. Będąc na Karaibach, nie można nie skosztować rumu, który niejednokrotnie zaprawiony jest wodą kokosową.

O czym warto pamiętać

Planując wyprawę na Bahamy, musimy wziąć pod uwagę, że ten rejon świata nawiedzany jest przez huragany. Najlepszy okres na podróż przypada od grudnia do maja. Największe opady i ryzyko huraganów występuje od czerwca do listopada. Temperatury oscylują w przedziale od 25 do 30 stopni.

Archipelag jest stosunkowo bezpiecznym miejscem. Spotkać możemy się tu głównie z drobną przestępczością i kradzieżami kieszonkowymi występującymi w niektórych dzielnicach stolicy. Unikać należy także nielicencjonowanych taksówek. Wszyscy wodniacy powinni zwrócić szczególną uwagę podczas wypożyczania sprzętu wodnego. Z racji słabo funkcjonującej administracji publicznej, brak jest skutecznych kontroli wypożyczalni. Warto jeszcze przed podróżą zorientować się, jakie firmy czarterowe i wypożyczalnie są polecane i godne zaufania.

Na Bahamach nie ma polskiej placówki konsularnej. W razie potrzeby obywatele Polski mogą korzystać ze wsparcia innych placówek dyplomatycznych krajów UE.

Hej, ruszajmy w rejs!

Nie sposób wymienić wszystkich atrakcji, jakie mogą nas zachwycić w tym rajskim zakątku świata! Jeżeli jednak opisane powyżej wydają się Wam zbyt oczywiste, to pozostaje udać się na wyspę Big Major i zażyć kąpieli w bardzo nietypowym towarzystwie świń, na opanowanej przez nich plaży. Warto również rozważyć wyjazd w Święta Bożego Narodzenia, które już niedługo. W drugi dzień Świąt oraz w Nowy Rok odbywa się Junkanoo. Jest to parada z muzyką i tańcami, podczas której mieszkańcy przebierają się w specjalne stroje i bawią się na ulicach. Namiastkę festiwalu możecie zobaczyć w filmie „Operacja Piorun” o przygodach agenta 007.

Fot. Adobe Stock / BlueOrange Studio

Teraz pozostaje już tylko wybrać jacht, port i wyruszyć w rejs w poszukiwaniu pirackich skarbów i rajskich wspomnień!